Rupert Sheldrake · rezonans morficzny
Dziesięć założeń, na których stoi nauka
Sheldrake twierdzi, że żadne z nich nie zostało udowodnione — i zamienia każde w pytanie.
Rupert Sheldrake zadał pytanie: czy prawa przyrody to w istocie wieczne dekrety? A może to po prostu nawyki — być może natura ma pamięć.
Kliknij ramię koła · dziesięć dogmatów
Dziesięć dogmatów
To lista, którą Sheldrake ogłosił w książce „The Science Delusion” (2012). Jego zdaniem nauka przyjmuje te zdania jako oczywistości, choć są założeniami. Nie proponuje ich odrzucenia — proponuje, żeby zamienić je w pytania.
Skąd bierze się kształt?
To pytanie stoi za całą hipotezą Sheldrake’a. W 1917 roku D’Arcy Thompson pokazał, że blisko spokrewnione gatunki nie różnią się częściami, lecz przekształceniem całej formy — jakby narysowano je na rozciągliwej siatce. Ta sama ryba, inaczej wygięta przestrzeń.
Poznaj teorię
Rozegraj eksperymenty
Na koniec
Kim jest Rupert Sheldrake
Biochemik z Cambridge, który porzucił karierę w głównym nurcie nauki i zadał pytanie uznane za herezję.
Rupert Sheldrake (ur. 28 czerwca 1942 w Newark-on-Trent) nie jest dyletantem — i to czyni go kłopotliwym. Doktor biochemii z Cambridge, członek Clare College, współodkrywca modelu polarnego transportu auksyn w roślinach, czyli tego, jak hormon wzrostu „wie”, w którą stronę płynąć.
A jednak już w Cambridge poczuł, że „otworzyła się przepaść” między jego zachwytem nad życiem a mechanistyczną biologią, której go uczono. Ta biologia świetnie opisywała części — milczała o tym, jak z bezkształtnej materii wyłania się forma.
Skąd embrion wie, w jaki kształt ma się rozwinąć? Genów to nie tłumaczy — geny kodują białka, nie kształty.
Przełom przyszedł w Indiach. Po latach pracy nad uprawami strączkowymi w instytucie ICRISAT spędził około osiemnastu miesięcy w aśramie ojca Bede Griffithsa w Tamil Nadu. Tam, na styku nauki Zachodu i kontemplacji Wschodu, napisał „A New Science of Life” (1981) — książkę, która wypchnęła go poza główny nurt na całe dekady.
- Wtajemniczenie. Cambridge, Harvard, stypendium Royal Society. Wchodzi do twierdzy nauki i dostaje jej klucze.
- Pęknięcie. Rozczarowanie mechanicyzmem, Indie, aśram. Porzuca twierdzę z własnej woli.
- Herezja. 1981 — „książka do spalenia”. Dekady na zewnątrz: psy, spojrzenia, dogmaty, usunięty wykład TED.
Czym jest rezonans morficzny
Natura ma pamięć, a prawa przyrody są raczej utrwalonymi nawykami niż wiecznymi regułami.
Zacznijmy od pytania, które Sheldrake uważa za nierozwiązane: skąd rzeczy wiedzą, jaki kształt przyjąć? Jego odpowiedź nazywa się przyczynowością formatywną. Formę nadają rzeczom pola morficzne — niewidzialne struktury organizujące, które „narzucają wzorce na skądinąd losową aktywność”. Każdy układ — kryształ, komórka, stado ptaków — ma własne pole ze zbiorową pamięcią wszystkich poprzedników.
Rezonans morficzny to mechanizm tej pamięci: samoorganizujące się układy dziedziczą pamięć po wcześniejszych podobnych układach. Kluczowa jest nielokalność — wpływ przeszłości nie słabnie ani z odległością, ani z upływem czasu. Podobne dostraja się do podobnego.
Mózg jest bardziej jak odbiornik telewizyjny niż magnetowid — dostraja się do przeszłości, zamiast ją magazynować.
Stąd najgłośniejsza teza Sheldrake’a. Skoro formy utrwalają się przez powtarzanie, to „prawa” przyrody nie są wiecznymi dekretami, lecz nawykami, które wszechświat sam w sobie wyrobił — i które wciąż ewoluują. Im częściej coś się powtarza, tym bardziej staje się prawdopodobne.
Co z tego wynika — trzy sprawdzalne przewidywania
- Szczury. Gdy szczury nauczą się sztuczki na Harvardzie, ich pobratymcy w Melbourne powinni opanowywać ją szybciej — mimo braku jakiegokolwiek połączenia.
- Kryształy. Nowe związki powinny łatwiej krystalizować na całym świecie, im częściej ich kryształy powstały już gdzie indziej.
- Ludzie. Wzorce przyswojone przez wielu powinny być łatwiejsze do przyswojenia dla następnych.
Czy umysł sięga poza mózg
Sheldrake twierdzi, że wzrok wychodzi z oczu i „dotyka” tego, na co patrzymy — dlatego czujemy cudze spojrzenie.
To najbardziej zaskakująca część jego systemu. Sheldrake uważa, że umysł nie jest zamknięty w czaszce — rozciąga się w przestrzeń przez tak zwane pola percepcji, zakorzenione w mózgu, ale sięgające tam, dokąd patrzymy.
Widzenie miałoby być procesem dwukierunkowym. Nie tylko światło wpada do oka; obraz jest też „rzutowany” na zewnątrz, na oglądany przedmiot. Gdy patrzysz komuś na kark, twoje pole widzenia rozciąga się, by go dotknąć.
Patrzenie jest rodzajem dotyku na odległość.
Jeśli tak jest, to poczucie bycia obserwowanym nie jest złudzeniem, a telepatia przestaje być zjawiskiem nadprzyrodzonym — staje się zwykłą „biologią pól”. To dlatego Sheldrake tyle uwagi poświęcił prostym testom, które każdy może wykonać w domu.
Dziesięć dogmatów nauki
Założenia, które nauka przyjmuje bez dowodu — i wykład, za który usunięto go z kanału TED.
W książce „The Science Delusion” (2012) Sheldrake stawia rozróżnienie, które jest kluczem do całej jego pozycji: czy nauka ma być systemem wiary, czy metodą badania? Broni nauki jako metody. Atakuje natomiast materializm jako niekwestionowany światopogląd — założenie podawane jako udowodniona prawda, choć nigdy nie zostało udowodnione.
Sercem książki jest dziesięć „dogmatów”. Poniżej pełna lista — kliknij wiersz, żeby zobaczyć, o co dokładnie chodzi, albo przełącz wszystkie naraz w pytania.
Usunięty wykład (2013)
Wykład Sheldrake’a z konferencji TEDxWhitechapel został zdjęty z głównego kanału TED po rekomendacji anonimowej rady naukowej i przeniesiony na osobną podstronę „do dyskusji”. Sheldrake nazwał postawione mu zarzuty „zniesławiającymi i fałszywymi”.
Skutek był taki sam jak przy „książce do spalenia” trzydzieści lat wcześniej: próba wyciszenia przyniosła mu znacznie większy rozgłos i uczyniła go bohaterem ruchu na rzecz wolności badań.
Dlaczego nauka go odrzuca
„Książka do spalenia” w Nature, zarzut pseudonauki i odpowiedzi Sheldrake’a. Obie strony sporu.
We wrześniu 1981 roku John Maddox, redaktor naczelny prestiżowego Nature, zaatakował książkę A New Science of Life tekstem pod tytułem „A book for burning?”. Padły słowa, które przylgnęły do Sheldrake’a na zawsze: „najlepszy kandydat do spalenia od wielu lat”, „ćwiczenie z pseudonauki”. W 1994 roku w BBC Maddox dodał, że Sheldrake „przedstawia magię zamiast nauki”.
To było dokładnie jak ekskomunika papieska. Od tej chwili stałem się bardzo niebezpieczną osobą dla naukowców.
Trzy główne zarzuty — i odpowiedzi
- Nie da się tego obalić. Hipoteza jest tak pojemna, że wytłumaczy każdy wynik.
Odpowiedź: przewidywania są konkretne i sprawdzalne, tylko nikt nie chce ich testować. - Brak mechanizmu fizycznego. Informacja miałaby się przenosić bez nośnika i bez straty energii.
Odpowiedź: materializm to założenie filozoficzne, a nie wynik badań. - Nikt tego nie powtórzył. Brak niezależnych replikacji, możliwy wpływ oczekiwań badacza.
Odpowiedź: wokół zjawisk psi panuje w nauce tabu, więc replikacji nikt nie podejmuje.
Najciekawsze jest to, co stało się przy dwóch próbach rozstrzygnięcia sporu — z psem Jaytee i z pisklętami. W obu wypadkach obie strony dostały te same dane i odczytały je odwrotnie. Richard Wiseman przyznał w 2009 roku: „wzorzec w moich badaniach jest taki sam jak u Ruperta… chodzi o to, jak się go interpretuje”.
Skąd wzięła się ta idea
Dwieście lat nauki o powstawaniu formy — od Goethego, przez Gurwitscha, po Sheldrake’a.
Rezonans morficzny nie spadł z nieba. Sheldrake stoi na końcu długiej i całkiem poważnej tradycji — morfologii, czyli nauki o powstawaniu kształtu. Warto ją znać, bo pokazuje dokładnie, w którym miejscu Sheldrake odchodzi od głównego nurtu.
Johann Wolfgang Goethe poeta i przyrodnik
W Metamorfozie roślin pokazuje formę jako proces, nie stan. Wszystkie organy rośliny to przekształcony liść. Morfologia staje się osobną nauką.
Hans Driesch embriolog
Rozdzielony zarodek jeżowca odtwarza cały organizm, a nie połowę. Driesch wnioskuje o nienaruszalnej całości i wskrzesza witalizm.
D’Arcy Thompson biomatematyk
On Growth and Form: kształty żywe jako wynik sił fizycznych i geometrycznych przekształceń. To jego siatki widzisz na stronie głównej.
Alexander Gurwitsch biolog
Wprowadza pojęcie pola morfogenetycznego — niewidzialnego pola kierującego rozwojem. To od niego Sheldrake bierze sam termin.
Conrad H. Waddington genetyk
„Krajobraz epigenetyczny” — rozwój jako kulka tocząca się kanałami ku gotowej formie. Pole jako metafora zostaje w głównym nurcie nauki.
Rupert Sheldrake nasz bohater
Robi krok dalej: pole morficzne nie tylko kieruje rozwojem, ale pamięta i działa nielokalnie. Na to nauka głównego nurtu już się nie zgodziła.
Formy, które rysuje reguła
Sześć kształtów z przyrody. Każdy powstaje z jednego prostego przepisu — pod spodem podajemy jakiego.
Ernst Haeckel w albumie „Kunstformen der Natur” (1904) pokazał, że najprostsze organizmy — promienice, okrzemki, meduzy — mają zdumiewająco regularne, symetryczne kształty. Dla Sheldrake’a to esencja zagadki: skąd bierze się forma?
Czy czujesz cudze spojrzenie?
Ktoś za Twoimi plecami albo wpatruje się w Twój kark, albo nie. Zgaduj — na ślepo trafisz 50%.
Zgadnij, kto dzwoni
Czworo znajomych. Kostka losuje jedno z nich — wskaż kogo, zanim odbierzesz. Przypadek daje 25%.
Czy pamięć bywa wspólna?
Szukaj drogi w labiryncie. Każde kolejne pokolenie znajduje ją szybciej — tak działałby rezonans morficzny.
Pies, który wiedział
Jeden wykres, dwie sprzeczne interpretacje. Zobacz, jak dwaj naukowcy widzą w tych samych danych co innego.
Terier Jaytee podobno chodził do okna dokładnie wtedy, gdy jego właścicielka wyruszała do domu — o nieprzewidywalnej porze i z nieznanego psu miejsca. Poniższy wykres pokazuje, ile czasu pies spędzał przy oknie. Kliknij soczewkę, żeby zobaczyć te same dane oczami każdej ze stron sporu.
Czy substancje się uczą?
Hoduj kryształy nowego związku. Im częściej powstaną, tym łatwiej mają powstawać — tak brzmi przewidywanie.
Osiem pytań na koniec
Sprawdź, czy odróżniasz tezy Sheldrake’a od tego, co potwierdziła nauka.